Fotografią zajmuję się od czasów szkoły podstawowej, czyli początku lat 1980tych. Wtedy dostałem mój pierwszy, prosty aparat fotograficzny i próbowałem swych sił. Na poważnie i pełną świadomością znaczenia fotografii zacząłem robić zdjęcia w szkole średniej. Gromadziłem doświadczenia, uczyłem się na własnych błędach. Słuchałem bardziej doświadczonych kolegów z klubu fotograficznego lub innych napotkanych na mojej drodze ludzi, którzy mieli coś do powiedzenia w sprawie fotografii. Zbierałem wszystkie informacje i przetwarzałem je na potrzebne i przydatne dla siebie strzępki wiedzy. Zbierałem i składałem w całość, tak by dopasować tę wiedzę do moich zainteresowań fotograficznych.

        Najintensywniej zajmuje mnie fotografowanie przyrody oraz pięknych dzikich, nieskażonych krajobrazów. Staram się przedstawić w swych fotografiach moje spojrzenie na piękno otaczające nas, którego czasem niestety niedostrzegamy spoza murów stworzonej przez nas cywilizacji. Mam nadzieję, że moje fotografie przedstawiające niewykłe a jednocześnie zwyczajne zjawiska przyrodnicze będą miały szansę przyczynić się do uzmysłowienia ludziom konieczności zachowania czystej przyrody. Powinniśmy pamiętać, iż największe szkody w środowisku poczyniliśmy my. Nasze ingerencje w naturalne prawa rządzące światem przyrody zazwyczaj kończą się źle.

           W trosce o zachowanie jak największej czystość przedstawianego obrazu staram się w swych poczynaniach fotograficznych w jak najmniejszym stopniu zmieniać scenę i nie stosuję żadnych filtrów, które wprowadzałyby znaczące korekty. Nie stosuję też żadnych sztuczek cyfrowego korygowania obrazu. Chcę pokazać to co widzę i to co czuję fotografując daną scenę. Ustawiam parametry a resztę, pozostawiam aby wykonało światło.

           Wykonanie fotografii nie jest wyłącznie dotarciem do wybranego miejsca, zauważeniem obrazu i zrobieniem zdjęcia. Ja odbieram fotografię jako coś znacznie bardziej znaczącego. Wykonanie fotografii jest rezultatem dotarcia do wybranej lokalizacji, zwróceniem uwagi na scenę, zrozumieniem znaczenia i… przeżyciem całego obrazu. To jest to, czym jest dla mnie prawdziwa fotografia. To jest coś co absorbuję w umyśle i w duszy, coś co kocham lub nienawidzę ale… przeżywam to a zdjęcie jakoś zostaje wgrawerowane we mnie na zawsze. Zdjęcie będzie dobre, jeżeli wszystkie te elementy wymieszają się razem, tylko wtedy. Nawet, jeśli to zdjęcie nie będzie miało swojego wyłącznego tytułu ale zostało przeżyte, będzie coś znaczyło i będzie odzwierciedlać stan umysłu fotografika. To jest to, czym dla mnie jest wykonanie fotografii. No dobrze, plus trochę umiejętności.

          Aby funkcjonować potrzebuję namacalności przeżyć. Muszę pójść w góry, by je poczuć, muszę wejść do lasu, by go usłyszeć i muszę wyjść na łąkę, by zobaczyć wiatr. Potrzebna jest mi rzeczywistość doznań i kontaktu ze światem, tylko w ten sposób mogę znaleźć sens życia dla samego siebie. Aby przetrwać walkę codzienności, muszę regularnie odświeżać zmysły w prawdziwym świecie, w kontakcie z przyrodą, czymś czego nie stworzył człowiek. Potrzebuję świata, który jest niezależny od wymyślonej, bardzo "wirtualnej“ rzeczywistości współczesnego społeczeństwa. Do tego potrzebne jest mi światło, wiatr, woda. Muszę poczuć rytm przyrody i zdać sobie sprawę z tego, że jestem jej częścią.

         Marzę o tym, by kiedyś udało mi się pokazać to wszystko moimi fotografiami. Chciałbym pokazać co widzę, jak, kiedy i dlaczego. W przyrodzie jest prawdziwość życia, której poszukuję i którą chcę ukazać. W krajobrazie znajduję pełnię perfekcji oraz doskonałość barwy i kształtu.